10 sygnałów świadczących, że jesteś na dobrej drodze

(nawet jeśli w to wątpisz)

Czas pędzi jak szalony. Ani sie spostrzegamy, gdy jesteśmy już w kieracie codziennych obowiązków. Zwykle łatwiej przychodzi nam myśleć o tym czego nie osiągnęliśmy, czego nie udało nam się zrealizować, w efekcie dlaczego jesteśmy w tym  a nie innym miejscu.

Czas abyś przekonał się, jakie co jest sygnałem, że idziemy lub mamy szansę jesli tylko zechecemy, iść w wyznaczonym przez nas kierunku. Oto 10 takich sygnałów

1. Wiesz czego NIE chcesz

Wiedzieć czego się chce, to luksus znajomości siebie. Podobnie jest z wiedzą o tym, czego się nie chce. A to z reguły przychodzi nam dużo łatwiej.
„-Chciałabym fantastyczną pracę…
-Co chciałabyś robić?
-… no, nie wiem do końca. Wiem, że nie chciałabym robić przez dwanaście godzin dziennie, nie chciałabym się schylać – przez kręgosłup, i nie chciałabym pracować z chemikaliami.
– Ok, czyli nie chcesz być stomatologiem.
– Kurczę, musze zrezygnowac z tych studiów.”

Jeśli nie wiesz czego chcesz, nic nie szkodzi. Wszystko w porządku, jeśli wiesz czego nie chcesz.

2. Stawiasz czoła wyzwaniom.

Tak, Ty! Gdy myślimy o kimś, kto się nie poddaje, prze do przodu bez względu na trudności, przychodzą nam na myśl różne obrazy. Ja wdzię gościa z problemami tarczycowymi czyli klatą wysuniętą na 20 cm przed twarz, zaciśniętą pięścią wyciągniętą przed siebie i powiewającą czerwoną peleryną. Superbohater. On to się nie da, dwie firmy mu upadły, a on dalej na czterech łapach… Matka samotna, z piątką dzieci, jednym niepełnosprawnym, na śmiesznym zasiłku od państwa a pracuje i utrzymuje całe to sdadko… Znajomy po wypadku wylądował na wózku, a firmę rozwinął, ożenił się ponownie, sporty ekstremalne uprawia.

Wszyscy stawiamy czoła wyzwaniom, które rzuca nam życie. Radzimy sobie z rzeczami, o których nie sądzimy, że dalibyśmy radę. Nie trzeba tu zaraz przepływać kajakiem Atlantyku, dostaliśmy się na studia, zdobyliśmy pracę, otworzyliśmy firmę  – mówiąc krótko –  zdobyliśmy się na działanie, o którym sądzilismy, że jest dla nas bardzo trudne. I udało się. Jesteś tu, bo osiągnąłeś to, do czego dążyłeś. Jesteś na studiach, bo chciałeś się na nie dostać, jesteś w biurze, bo zależało Ci na tej pracy. Przezwyciężyłeś wiele trudności, żeby osiągnąć to co masz teraz. Gratulacje!

3. Bierzesz odpowiedzialnośc za swoje życie.

Na tym polega dojrzałość. Zgadzamy się na konsekwencje swoich własnych działań, świadomie podejmujesz decyzję. Nie płyniesz bezwiednie niesiony falą entuzjazmu, a gdy ta roztrzaska się o skały pierwszych niepowodzeń, lamentujesz wielce zdziwiony. Dojrzały człowiek potrafi wziąć życie w swoje ręce – to znaczy zastanowić się co można zrobić i jakie będą tego konsekwencje, zminimalizować ryzyko i być przygotowanym na trudności.

Oczywiście to przychodzi z doświadczeniem. Z doświadczeniem nieudanych związków, porażek, bolesnych przeżyć. Gdy to mija rozumiemy jakie błędy popełniliśmy, jakie sygnały ignorowaliśmy od początku, widzimy w pełni to czego nie chcieliśmy dostrzec wcześniej. Nie ma nic złego w popełnianiu błędów. Zdarzyło się, no i co? I wyciągnęliśmy wnioski, lecimy dalej.

4. Doceniasz wartościowe związki

Po latach doświadczeń wiesz za pewne, że to nie jakość ludzi ma znaczenie, ale jakość relacji z nimi. To mogą być doktorzy habilitowani, superinteligencja i światowa awangarda-śmietanka, ale jeśli traktują Cię jak popychadło to te znajomości nie ma sensu. Podobnie w intymnych związkach. Druga połówka może Ci się wydawać trofeum zdobytym w najbardziej prestiżowych wyścigach, ale jeśli to toksyczna osoba, trofeum trzeba będzie wsadzić do muzealnej gabloty.

Rozumiesz też, że znajomości nie mierzy się w liczbie, ale w jakości. Potrafisz docenić ludzi, którzy Cię wspierają, pomagają Ci, rozumieją, nie ważne, że mogą to być dwie osoby. Liczy się, że potrafisz utrzymać z nimi kontakt, oraz to, że rozumiesz, że przyjaźń, podobnie jak miłość, również należy troskliwie pielęgnować.

5. Nie przejmujesz się drobiazgami.

Wszyscy mamy pewną granicę bólu. Denerwują lub zasmucają nas różne rzeczy – a zwykle mamy tendencję do uznawania wszystkich powodów bólu za niezwykle ważne. Jasne nie warto się przejmować, bo od tego spada cukier, a gdzieś na świcie umiera szczeniaczek. Mnie zmartwień oduczyła kiedyś sentancja buddyjskiego filozofa Nagardżuny –

Jeśli problem ma rozwiązanie, to po co się przejmować?
Jeśli nie ma rozwiązania, to po co się przejmować?

Szukajmy w złych sytuacjach pozytywów i pamiętajmy, że życie jest krótkie. Oraz, że z pewną dozą dystansu łatwiej się przez nie przechodzi.

Jeśli wyrobiłeś w sobie taką postawę, jeśli czerpiesz z innych drobiazgów na tyle radości, żeby nie przejmować się innymi, to znaczy że zrozumiałeś jak świadomie wybierać szczęście, nie poddając się gniewowi.

6. Zapominasz o własnej dumie.

Umiesz przyznać się do błędu, potrafisz powiedzieć, że czegoś nie rozumiesz, zadajesz pytania nie martwiąc się o to, że ktoś pomyśli, że się nie znasz. Wszyscy czasami potrzebujemy pomocy, nikt nie zna się na wszystkim, nikt nie przeczytał wszystkich stron w googlach. Wiesz, że nie ma czegoś takiego jak głupie pytania – dajesz sobie prawo do myślenia po swojemu i odkrywania świata na swój sposób. Czujesz się odpowiedzialny za to co przekazujesz innym, za to czym się zajmujesz, za innych ludzi, dlatego pytasz, pytasz, pytasz.

7. Wiesz, że w życiu trzeba zachowac równowagę.

Praca-dom-ja, każda ze sfer wymaga pielęgnacji. Rozumiesz to, organizujesz sobie czas, układasz priorytety i dzielisz obowiązki. Zarządzasz sobą, kreujesz swoją rzeczywistość. Masz czas, z którym możesz zrobić co zechcesz  i robisz z nim co chcesz. Dbasz o siebie, wychowujesz dziecko i prowadzisz firmę. Nie uważasz, że to jest nie do zrobienia, wiesz, że jeśli zaniedbasz którąś z tych stref poczujesz się źle. Na tyle źle, że czujesz, że będzie to miało wpływ na Twoje funkcjonowanie w pozostalych dziedzinach. Już wiemy jednak, że bierzesz odpowiedzialność za swoje wybory, rozumiesz konsekwencje swoich dzialań i świadomie podejmujesz wszystkie decyzje.

8. Jesteś wdzięczny za to co masz

Oczywiście, że wiele rzeczy mogłoby być lepiej, ale nie jesteś typem, który narzeka. Wybierasz opcję z do połowy pełną szklanką. Twój dom jest wspaniały, bo czujesz się w nim dobrze, nie ważne, że nie ma basenu pod pozłacanym balkonem. Twój mąż jest fantastyczny, nawet jeśli trochę małomówny, kolor Twoich włosów jest piękny i nie brakuje Ci niczego. Masz wszystko co jest Ci potrzebne, to jest Twoje życie i masz to, czego potrzebujesz. Jesteś szczęściarzem, nie wszyscy mają dachy nad głową, dostęp do bieżącej wody, elektryczność, internet i urządzenia, które je obsługują. Wiesz o tym i doceniasz swoją sytuację.

9. Chcesz stawać się lepszym człowiekiem.

Rozumiesz, że jesteś tu na chwilę, jesteś wyjątkowy i niepowtarzalny i świat może dostać od Ciebie to, czego nie da mu nikt inny. Nie musisz wynajdować lekarstwa na raka, ale chcesz być przydatny w swojej społeczności. Ludzie mogą liczyć na Twoją pomoc. Chętnie pomagasz innym, rozwijasz się, starasz się walczyć ze swoimi słabościami. Nie codziennie masz dobry dzień, ale masz do siebie dystans i dajesz sobie margines błędu, nie rozpaczasz z powodu potknięć.

10. Jesteś superbohaterem

Tak, Ty nim jesteś. Żyjesz z dnia na dzień znosząc trudy swojej codzienności, podejmujesz świadome decyzje i rozwijasz się, a to zawsze oznacza wychodzenie poza siebie, wyglądanie poza swój czubek nosa. Stać Cię na wiele, i więcej niż myślisz. A twoja codzienność jest Twoją rzeczywistością, nie uciekaj od niej w marzenia o innej.

 

Agata Miecznikiewicz
info@inner-adventure.pl
+48 883 242 881

Zostaw odpowiedź

Bądź pierwszy!